Branża projektowa znalazła się dziś w swoistej luce inwestycyjnej. Z jednej strony mamy wiele zapowiedzi nowych inwestycji, z drugiej – przetargi wciąż pojawiają się z opóźnieniem.

To rodzi obawę, że kiedy inwestycje wreszcie ruszą, presja na szybkie rozpoczęcie budowy przeniesie się na etap projektowania. A na tym etapie czasu nie powinno się oszczędzać kosztem jakości.

Na co jeszcze zwraca Prezes ZOPI? ⤵️

– 𝐑𝐚𝐳̇𝐚̨𝐜𝐨 𝐧𝐢𝐬𝐤𝐚̨ 𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐢 𝐩𝐥𝐚𝐧𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲 𝐰 𝐏𝐙𝐏 – przeniesienie ciężaru udowodnienia rażąco niskiej ceny na podmiot odwołujący się do KIO może w praktyce utrudnić skuteczne kwestionowanie zaniżonych ofert.

– 𝐊𝐨𝐧𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐬𝐳𝐞𝐫𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐭𝐨𝐬𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐤𝐫𝐲𝐭𝐞𝐫𝐢𝐨́𝐰 𝐩𝐨𝐳𝐚𝐜𝐞𝐧𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 – cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru wykonawcy usług projektowych i nadzorowych. Jakość projektu i doświadczenie zespołu mają bezpośrednie przełożenie na późniejszą realizację inwestycji.

– 𝐒𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞 𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥̵𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐊𝐈𝐎 – wzmocnienie kadrowe Izby i zwiększenie uprawnień orzekających mogłoby przyspieszyć rozstrzyganie sporów przetargowych.

– 𝐙𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲 𝐤𝐨𝐧𝐜𝐞𝐩𝐜𝐣𝐢 𝐰 𝐭𝐫𝐚𝐤𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐣𝐞𝐤𝐭𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 – modyfikacje po stronie zamawiającego mogą wydłużać projekty o kilka lat. Potrzebne są mechanizmy, które zapewnią projektantom pokrycie kosztów stałych oraz odpowiednie zabezpieczenia na wydłużony okres realizacji.

– 𝐏𝐥̵𝐲𝐧𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐟𝐢𝐧𝐚𝐧𝐬𝐨𝐰𝐚̨ 𝐛𝐢𝐮𝐫 𝐩𝐫𝐨𝐣𝐞𝐤𝐭𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 – wynagrodzenie wypłacane po zakończeniu prac oznacza w praktyce, że biura projektowe przez długi czas kredytują realizację inwestycji.

To nie są wyłącznie problemy branży projektowej. Jakość projektowania, zasady kontraktowania i warunki realizacji prac projektowych przekładają się bezpośrednio na sprawność, koszty i bezpieczeństwo całej inwestycji.

Zapraszamy do lektury wywiadu:

https://lnkd.in/dMvckSRp